Strona główna
Finanse
Czy sposób finansowania pierwszych inwestycji ma znaczenie dla młodej firmy bez historii w BIK?

Czy sposób finansowania pierwszych inwestycji ma znaczenie dla młodej firmy bez historii w BIK?

✦ AI
Czy sposób finansowania pierwszych inwestycji ma znaczenie dla młodej firmy bez historii w BIK?

Początek działalności gospodarczej zwykle wymaga wydatków, zanim firma zacznie generować stabilne przychody. Zakup sprzętu, wyposażenie stanowiska pracy, oprogramowanie, towar czy pierwsze działania reklamowe mogą pochłonąć kilka lub kilkadziesiąt tysięcy złotych. Przedsiębiorca staje wtedy przed decyzją: wykorzystać własne oszczędności czy część kosztów pokryć finansowaniem zewnętrznym?

Dla młodej firmy sytuację komplikuje brak historii działalności. Jeżeli przedsiębiorca nie korzystał wcześniej z produktów kredytowych, dodatkowym elementem może być również brak historii w BIK. Nie oznacza to automatycznie negatywnej oceny, ale instytucja finansująca ma mniej danych, na podstawie których może oszacować ryzyko.

Brak historii w BIK nie jest tym samym co zła historia

To rozróżnienie jest istotne. Brak historii kredytowej oznacza przede wszystkim, że w bazie znajduje się niewiele informacji pozwalających ocenić sposób regulowania wcześniejszych zobowiązań. Zła historia może natomiast wynikać m.in. z opóźnień w spłacie zobowiązań raportowanych do BIK.

Sama obecność danych w BIK również nie powinna być traktowana jako coś negatywnego. Terminowo obsługiwane zobowiązania mogą dostarczać informacji o dotychczasowej wiarygodności płatniczej.

Przy młodej działalności analiza nie musi jednak kończyć się na historii kredytowej. Znaczenie mogą mieć również aktualne przychody, przepływy na rachunku, okres prowadzenia firmy, istniejące zobowiązania oraz rodzaj działalności. Zakres weryfikacji zależy od konkretnej instytucji i produktu.

Pierwsza inwestycja powinna pasować do możliwości firmy

Najważniejsze pytanie nie brzmi więc wyłącznie: „czy firma otrzyma finansowanie?”, lecz także: „czy sposób jego spłaty odpowiada temu, jak firma zarabia?”.

Załóżmy, że przedsiębiorca potrzebuje 12 000 zł na wyposażenie. Sam fakt, że może uzyskać taką kwotę, nie przesądza jeszcze o racjonalności decyzji. Jeżeli inwestycja zacznie przynosić przychody dopiero po kilku miesiącach, a zobowiązanie trzeba będzie regulować wcześniej, pojawia się luka w płynności.

Podobnie wygląda sytuacja w biznesach sezonowych. Firma może mieć dobre wyniki w skali roku, ale znacznie słabsze wpływy w określonych miesiącach. Koszt finansowania trzeba wtedy zestawić nie tylko z oczekiwanym zyskiem z inwestycji, ale też z terminami rzeczywistych wpływów.

Własne środki czy finansowanie zewnętrzne?

Pokrycie całej inwestycji z oszczędności pozwala uniknąć kosztu pożyczki, ale może mocno ograniczyć rezerwę finansową. Dla młodej działalności brak gotówki na podatki, składki, faktury od dostawców albo nieprzewidzianą naprawę sprzętu może być poważniejszym problemem niż sama konieczność sfinansowania zakupu.

Z drugiej strony korzystanie z finansowania tylko po to, aby zachować wszystkie oszczędności, również nie zawsze będzie uzasadnione. Zewnętrzny kapitał ma swoją cenę i tworzy obowiązek spłaty niezależnie od tego, czy inwestycja przyniesie zakładany efekt.

Rozsądnym punktem wyjścia jest policzenie kilku wariantów. Przedsiębiorca może sprawdzić, jak będzie wyglądała płynność po zapłaceniu całości z własnych środków, po częściowym sfinansowaniu inwestycji oraz przy większym udziale kapitału zewnętrznego. Takie porównanie pokazuje coś, czego nie widać po samej wysokości dostępnej kwoty: ile pieniędzy pozostanie firmie po poniesieniu kosztów i obsłudze zobowiązania.

Co jest sprawdzane, gdy firma działa od niedawna?

Młoda firma nie dysponuje jeszcze wieloletnimi sprawozdaniami ani długą historią wpływów. Zależnie od zasad finansującego mogą więc zostać przeanalizowane inne informacje dotyczące aktualnej sytuacji przedsiębiorstwa i właściciela.

Znaczenie może mieć data rozpoczęcia działalności, wysokość i regularność przychodów, saldo oraz przepływy na rachunku, aktualne zobowiązania czy dane znajdujące się w wykorzystywanych bazach. Mogą być wymagane dokumenty potwierdzające dochód albo informacje podatkowe. Nie istnieje jednak jeden zestaw dokumentów obowiązujący przy każdej ofercie.

Osoba porównująca rozwiązania określane jako pożyczka dla nowych firm bez bik powinna więc sprawdzić nie tylko sposób podejścia do danych z BIK, ale również pozostałe wymagania dotyczące działalności. Brak lub ograniczenie wykorzystania informacji z jednej bazy nie oznacza bowiem finansowania bez jakiejkolwiek oceny sytuacji klienta.

Koszt finansowania trzeba odnieść do przepływów pieniężnych

Przed podpisaniem umowy przedsiębiorca powinien znać przede wszystkim całkowitą kwotę do spłaty, harmonogram płatności oraz wszystkie naliczane opłaty. W zależności od rodzaju finansowania przydatnym parametrem porównawczym może być również RRSO, o ile znajduje zastosowanie do danego produktu i sposobu prezentowania jego kosztów.

Sam procent lub pojedyncza opłata nie daje pełnego obrazu. Oferta z niższym kosztem może być niedopasowana do firmy, jeżeli termin spłaty przypada przed momentem, w którym inwestycja zacznie generować środki.

Przykładowo sprzęt kupiony we wrześniu może realnie zwiększyć sprzedaż dopiero w listopadzie. Jeżeli wcześniej firma musi ponieść koszty materiałów, marketingu i bieżącej działalności, zobowiązanie należy uwzględnić właśnie w tym okresie przejściowym. Prognoza powinna też zakładać mniej optymistyczny scenariusz sprzedaży.

Pierwsze zobowiązanie nie powinno finansować każdej potrzeby firmy

Problem pojawia się wtedy, gdy do jednego finansowania trafiają wydatki o bardzo różnym charakterze: niezbędny sprzęt, bieżące rachunki, zapas towaru na wiele miesięcy i zakupy, które można odłożyć. Trudniej wtedy ocenić, jaka kwota rzeczywiście jest potrzebna.

Przed złożeniem wniosku warto oddzielić inwestycje konieczne do rozpoczęcia lub zwiększenia sprzedaży od kosztów, które nie muszą być ponoszone od razu. Może się okazać, że zamiast 20 000 zł firma potrzebuje obecnie 11 000 zł, a pozostałe zakupy mogą zostać sfinansowane później z przychodów.

Mniejsza kwota oznacza nie tylko potencjalnie niższy koszt. Ogranicza także obciążenie przepływów pieniężnych w okresie, w którym młoda działalność jest szczególnie podatna na wahania wpływów.

Na co zwrócić uwagę przed złożeniem wniosku?

Brak historii w BIK nie powinien być jedynym kryterium wyboru finansowania. Przedsiębiorca powinien sprawdzić, kto faktycznie udziela finansowania lub pośredniczy w jego uzyskaniu, jakie są wymagania, pełne koszty, terminy płatności oraz konsekwencje opóźnienia. Warunki przedstawione w reklamie warto skonfrontować z dokumentami otrzymanymi przed zawarciem umowy.

Istotne jest również bezpieczeństwo samego procesu. Wniosek powinien być składany za pośrednictwem właściwej strony internetowej, a przed przekazaniem danych firmy i danych osobowych należy zweryfikować podmiot oraz zasady ich przetwarzania.

Sposób finansowania pierwszych inwestycji ma więc znaczenie nawet wtedy, gdy przedsiębiorca nie posiada jeszcze historii w BIK. Dobra decyzja nie polega na znalezieniu maksymalnej dostępnej kwoty. Chodzi o takie zestawienie potrzeb inwestycyjnych, kosztu zobowiązania i przewidywanych przepływów, aby firma zachowała środki na normalne funkcjonowanie również wtedy, gdy pierwsze miesiące okażą się słabsze od zakładanych.

Artykuł sponsorowany

Redakcja daminfo.pl

Na daminfo.pl z zaangażowaniem dzielimy się naszą wiedzą o biznesie, finansach, prawie i pracy. Naszym celem jest przekładanie zawiłych tematów na prosty, przystępny język, by każdy mógł lepiej zrozumieć świat biznesu i podejmować świadome decyzje.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?